Co ze zwierzakiem zimą?

Oczywistym jest, że żaden człowiek nie chciałby mieszkać w rozlatującej się, drewnianej chacie, z nieszczelnymi oknami albo w ogóle bez okien i drzwi. W przypadku ludzi odpowiednie warunki lokalowe są oczywiste, nawet w przypadku najniższych warstw społecznych. I choć nie zawsze tak to wygląda, to przynajmniej w teorii, należą się one nam jak przysłowiowemu psu buda… No właśnie, a jak to jest ze zwierzętami? Jeśli chodzi o naszych najbliższych czworonożnych przyjaciół nie zawsze podchodzimy do tego tematu tak samo, jak do godnych warunków bytowych dla ludzi. Szczególnie problem ten bywa dotkliwy zimą, kiedy przede wszystkim psy, zmuszone są mieszkać w starych, zimnych budach, a w dodatku z reguły są do nich przywiązywane łańcuchami. Ale tak się już w naszym społeczeństwie utarło, że pies ma przede wszystkim pilnować obejścia, niektórzy tłumaczą to jeszcze względami bezpieczeństwa – bo pozagryza kury i kaczki, albo listonosza w nogę ugryzie… Przemyślmy więc sprawę i wpuśćmy przynajmniej od czasu do czasu naszego przydomowego Reksia, Burka czy Mruczka, żeby ogrzał łapy w domowym ciepełku.

Comments are closed.